Tak dla Odry, Tak dla Polski

Sląsk

Kanał Śląski to inwestycja niezależna od D-O-L

za:   http://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=2086

trzymorza

printer

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej – pilotujące projekt powrotu do inwestycji, znanej pod nazwą “Kanał Śląski” , czyli połączenia skanalizowanego odcinka Górnej Wisły (V klasa żeglowności) z Odrzańską Drogą Wodną – wystosowała do Premier Ewy Kopacz pismo, w którym domaga się zmian w założeniach strategii rozwoju transportu, blokujących de facto możliwość uruchomienia tego projektu ze względu na błędne uznanie go za “konsekwencję realizacji DOL”. Oto pełna treść dokumentu: (więcej…)

84 total views, no views today

Dzierżawca Portu Koźle odkryje karty na sesji Rady Miasta

za:   http://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=2058

printer
Dzierżawca Portu Koźle odkryje karty na sesji Rady Miasta

W środę 15.04.2015 przedstawicie firmy, która zamierza wydzierżawić, a następnie kupić od gminy Kędzierzyn-Koźle teren portu, przedstawi swoje plany biznesowe. Prezentacja odbędzie się na specjalnie w tym celu zwołanej sesji rady miasta.

Poza przedstawicielem inwestora w obradach weźmie także udział prezes Kędzierzyńsko-Kozielskiego Parku Przemysłowego, czyli spółki należącej do gminy, która prowadzi negocjacje z inwestorem. Pod koniec zeszłego roku rada miasta przekazała jej tereny przeznaczone do dzierżawy.

Zainwestować w porcie zamierza fundusz Warsaw Equity Management, do którego należy Baltchem S.A. – największy prywatny operator terminali morskich w Polsce. To właśnie ta spółka lub nowy podmiot stworzony przez fundusz ma zająć się podzieloną na kilka etapów budową portu wielofunkcyjnego w Koźlu.

źródło: kk24.pl
foto: Janusz Fąfara


Jak było?

Byliśmy (ja z kolegą), widzieliśmy i słuchaliśmy. Inwestorzy podobali nam się bardziej niż radni. Zwłaszcza niż pan, który chciał uprawiać żeglugę turystyczną w porcie towarowym.

(więcej…)

44 total views, no views today

Żegluga śródlądowa- zapomniana w Polsce gałąź transportu

za:   http://infobus.pl/blog.php?id=412

[Tekst ten ukazał się w roku 2008. Od tego czasu nastąpiły zmiany,

ale tylko na gorsze. Koncepcja kanałów lateralnych jest ciekawa,

ale i nieco surrealistyczna. Fossa Silesiana – w Niemczech kanał,

a u nas dzika rzeka?.  J.B.]

 

Adam Fularz

Adam Fularz

W Europie nie ma kraju z dobrze rozwiniętą siecią rzeczną, który miałby tak mały udział transportu rzecznego w całości przewozów towarowych jak Polska. Nasz kraj jest pustą plamą na mapie europejskiej sieci kanałów żeglownych, dzięki czemu skutecznie oddzielamy system dróg wodnych Europy Zachodniej od systemu dróg wodnych Europy Wschodniej. Dziś nowoczesne kanały żeglowne kończą się na polskiej granicy pod Cedynią i w Eisenhüttenstadt w okolicach Gubina, i zaczynają na powrót dopiero w Kobryniu koło Brześcia, kilkanaście km za wschodnią granicą. Pomiędzy Odrą a Bugiem na mapie widnieje jedynie wymowna biała plama, a dziś istniejące odcinki polskich kanałów są jedynie wynikiem przedwojennych niemieckich programów rozwoju tego środka transportu, nigdy zaś dziełem polskich planistów? Dlaczego?

Przyczyny

Analiza struktury polskiego transportu towarowego pokazuje nawet kilkudziesięciokrotne różnice w wielkości pracy przewozowej żeglugi w Polsce i w krajach Europy Zachodniej, przy bardzo zbliżonych warunkach geograficznych do jej uprawiania, czyli występowaniu terenów nizinnych i dobrze rozwiniętej sieci rzecznej. Przyczyny tego zupełnie odmiennego stanu upatrywać należy w niemal zupełnym braku infrastruktury dla rzecznego transportu śródlądowego, bowiem tych spełniających podstawowe kryteria dla uprawiania żeglugi (a więc drogi wodne klasy IV i powyżej) jest w Polsce zaledwie około setki km (po odjęciu odciętych od reszty sieci żeglownych fragmentów Wisły), podczas gdy w Europie sieć dróg wodnych dostępnych dla typowych barek (o tonażu 1350 ton) sięga 10 tys. km długości. (więcej…)

134 total views, no views today

Komu się powodzi na… powodzi

za:   http://www.radakapitanow.pl/news.php?readmore=5

[ Tekst nie jest świeży, ale niestety z czasem coraz aktualniejszy. Widać w nim jak pod lupą, sposoby dewastowania nie tylko tej, ale  wielu dziedzin  naszej gospodarki.  J.B. ]

Komu się powodzi na... powodzi

Rada Kapitanów Żeglugi Śródlądowej

Rzeki w Polsce kojarzą się w ostatnich latach najczęściej z powodziami. Szczególnie tragiczny był bilans „Powodzi Tysiąclecia” z roku 1997: 54 ofiary śmiertelne w całej Polsce i straty materialne rzędu 12 mld zł. Potem nastąpiły kolejne, dotkliwie nas doświadczające powodzie z lat 2001 i 2010. Po tej największej opracowano w drodze ustawy „Program dla Odry 2006”, którego głównym celem było zabezpieczenie mieszkańców Nadodrza przed mogącym się kiedyś powtórzyć kataklizmem. W powodzi (nomen omen) pieniędzy, jakie popłynęły na zrealizowanie tego przedsięwzięcia zatracono chyba jednak główny cel jaki temu przyświecał. Dotychczas nie zrealizowano lub nawet nie rozpoczęto najważniejszych inwestycji służących ochronie przeciwpowodziowej dorzecza Odry. Do tego dochodzą częste protesty tzw. organizacji ekologicznych, które blokują lub poważnie opóźniają realizację przyjętych ustawą celów, wymuszając coraz to nowe, kosztowne analizy, opracowania, ekspertyzy… Czy to przypadek czy doskonale przemyślany sposób na całkiem dostatnie życie? (więcej…)

84 total views, no views today