Tak dla Odry, Tak dla Polski

Debata o przyszłości Marynarki Wojennej. “Wiele sprzecznych wizji”

30 CZERWCA 2017, 12:29

W Gdyni odbyło się Ogólnopolskie Forum dotyczące sposobu odbudowy i modernizacji Marynarki Wojennej. Po raz kolejny wyrażono zaniepokojenie złym stanem zarówno polskich sił morskich jak i przemysłu stoczniowego. Nadal nie przedstawiono jednak konkretnej i jednolitej wizji wyjścia z tej trudnej sytuacji.

Forum z 28 czerwca 2017 r. odbyło się pod hasłem: „Odbudowa i modernizacja Marynarki Wojennej RP. Konieczność kompromisu pomiędzy jej zdolnościami bojowymi, potrzebami i możliwościami polskiego przemysłu stoczniowego a realiami ekonomicznymi państwa – w nawiązaniu do Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju”. Głównymi organizatorami były Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego (w tym przede wszystkim prof. nadzw. dr hab. Paweł Soroka) oraz Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Mechaników Polskich.

W wydarzeniu uczestniczyli m.in.: posłowie na Sejm RP, przedstawiciele Marynarki Wojennej, Inspektoratu Uzbrojenia, przemysłu i ośrodków naukowych oraz różnych organizacji i stowarzyszeń – w tym Rady Budowy Okrętów. Dodatkowo uwzględniono już w jego trakcie trzy niedawno opublikowane dokumenty, które mogą mieć duży wpływ na sposób realizacji planu rozwoju sił morskich:

  • Strategiczną Koncepcję Bezpieczeństwa Morskiego opublikowaną w lutym 2017 r. przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego we współpracy z Radą Budowy Okrętów;
  • Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju opracowaną przez Ministerstwo Rozwoju;
  • Strategiczny Przegląd Obronny opracowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

Forum miało wydźwięk symboliczny, ponieważ zostało zorganizowane na terenie Stoczni MW, a więc zakładów borykających się z równie trudnymi problemami w przypadku zamówień, jak i Marynarka Wojenna jeżeli chodzi o nowe okręty.

Paradujące wzdłuż gdyńskiego nabrzeża okręty Marynarki Wojennej nie wzbudzały zachwytu najnowszymi rozwiązaniami technicznymi, a bardziej pobudzały do refleksji. Fot. M.Dura

Spór, jaka powinna być Marynarka Wojenna, nadal trwa

Jednym z najważniejszych celów Ogólnopolskiego Forum miała być „charakterystyka i ocena Programu Operacyjnego „Zwalczanie zagrożeń na morzu w latach 2013-2022/2030””. Oczekiwano, że z tej oceny będzie wynikał konkretny opis sposobów realizacji zadań wynikających z tego programu, uaktualnionego przez obecne Ministerstwo Obrony Narodowej.

Dlatego wstępem do dyskusji miał być referat komandora Jacka Hamery z Inspektoratu Marynarki Wojennej „Modernizacja sił Marynarki Wojennej – kierunki modernizacji, udział polskiego przemysłu a otoczenie rozwiązań firm zagranicznych”. Jak się jednak okazało, reprezentant Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych nie przedstawił żadnych konkretnych danych na temat planów MON w odniesieniu do polskich sił morskich.

Dlatego referatem kierunkowym na Forum, który odnosił się do istniejącego stanu rzeczy, była prezentacja opracowana przez byłych szefów Sztabu Marynarki Wojennej: wiceadmirała Henryka Sołkiewicza i kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego. Dokonali oni bowiem krytycznej oceny programu „Zwalczanie zagrożeń na morzu”, ale jednocześnie ostrzegli, że pomimo tych niedoskonałości: „W sytuacji naszej Marynarki Wojennej należy konsekwentnie realizować przyjętą koncepcję modernizacji MW, nie stwarzając pretekstów do rewizji i wstrzymywania realizacji „Programu Operacyjnego – zwalczanie zagrożeń na morzu”.

Taka opinia, reprezentowana przez dużą grupę byłych oficerów Marynarki Wojennej, nie była podzielana przez część obecnie służącej kadry oficerskiej. Różnice zdań było już widać w samych zadaniach, do wykonywania których powinna być przygotowana Marynarka Wojenna. Przedstawiciel Centrum Operacji Morskich kmdr por. Sebastian Draga wskazywał więc na wagę działań bojowych uznając, że przygotowania do wojny są najważniejsze, a zadania „policyjne” należy przede wszystkim pozostawić Straży Granicznej.

Inny pogląd w tej sprawie prezentowali byli szefowie Sztabu Marynarki Wojennej, którzy podkreślali, że MW powinna być również zainteresowana zabezpieczeniem szeroko pojętych morskich interesów państwa również w czasie pokoju. To może między innymi zachęcić polityków do inwestycji w morski rodzaj sił zbrojnych. Flota powinna mieć jednostki pływające, by takie zadania realizować. Podobny spór toczy się również, jeżeli chodzi o liczbę pozyskanych okrętów w każdej klasie, ich wielkość, kolejność wprowadzania oraz wyposażenie.

W referacie przedstawiciela Centrum Operacji Morskich, przedstawiającego istniejące na Bałtyku zagrożenia padło stwierdzenie, że powinniśmy się zastanowić jak polska flota powinna wyglądać. A na to już jest chyba za późno. Widać też wyraźnie, że jest wiele sprzecznych wizji Marynarki Wojennej, co jeszcze bardziej utrudnia proces modernizacji.

Czy tylko wielka gala banderowa ma wzbudzać zainteresowanie u specjalistów? Fot. M.Dura

Ocena Marynarki Wojennej i sposobu realizacji planów jej rozwoju

Gdyńskie Forum jeszcze raz pokazało, że problemem Marynarki Wojennej jest nie tylko brak decyzji, ale również brak konsekwencji w działaniu. Niejednomyślność środowiska marynarskiego co do przyszłości MW powoduje, że władze MON zyskują podstawę nie tylko do ich przesuwania planów w czasie, ale również do wprowadzania poważnych zmian bez szerszej publicznej dyskusji. Przykładem takich modyfikacji jest zwiększenie z trzech do czterech liczby okrętów podwodnych planowanych do pozyskania w ramach programu ORKA.

Dodatkowy wydatek przekraczający co najmniej 500 milionów euro musi wpłynąć na pozostałe programy okrętowe, jednak przedstawiciele Sił Zbrojnych RP w czasie Forum unikali odpowiedzi, jakie będą ograniczenia w innych projektach. Nie wyjaśniono również w przekonujący sposób, dlaczego zmieniono wcześniej opracowane, przeanalizowane i oszacowane plany przy coraz bardziej kumulujących się wydatkach.

Tymczasem brak jednomyślności, jeżeli chodzi o program rozwoju Marynarki Wojennej powoduje systematyczne opóźnianie się poszczególnych projektów okrętowych. Na ten fakt zwracali uwagę praktycznie wszyscy prelegenci na Forum. W międzyczasie rosnący wiek okrętów znajdujących się w linii staje się coraz większą barierą w realizacji zadań stawianych przed siłami morskimi.

Jak na razie realizujemy jedynie najprostsze programy okrętowe poza Kormoranem. Fot. M.Dura

Z referatu przedstawiciela Inspektoratu Uzbrojenia wynikało jasno, że Marynarka Wojenna ma w sumie obecnie 81 jednostek pływających – w tym:

  • 39 okrętów bojowych ze średnią wieku 33 lata;
  • 23 jednostki pomocnicze i 19 bazowych środków pływających ze średnią wieku 36 lat.

Oczywiście można rozważać kolejne remonty i modernizacje tych jednostek, ale należy pamiętać, że na Zachodzie takie poważne modernizacje wykonuje się, gdy mają one 18-20 lat (później jest to już działanie nieuzasadnione ekonomicznie). Tymczasem wiek polskich okrętów to średnio 34 lata. A przecież celem programu rozwoju Marynarki Wojennej powinno być nie tylko utrzymywanie zdolności, ale przede wszystkim ich zwiększanie.

Opóźnienia w programach okrętowych

Na gdyńskim Forum przypomniano, że ostatnim nowym okrętem, wprowadzonym w Polsce w 2001 r. ORP „Kontr. X. Czernicki”. Większość specjalistów zdaje więc sobie sprawę, że polski przemysł okrętowy będzie musiał odbudowywać swoje zdolności w wielu przypadkach od początku. Wymagane do tego są jednak pewne zamówienia ze stałymi płatnościami. Program korwety Gawron (obecnie okrętu patrolowego Ślązak) jest przykładem ciągu zawirowań finansowych i decyzyjnych oraz jej wpływu na działalność stoczni.

Pierwszym nowym okrętem po szesnastu latach ma być oddany jeszcze w tym roku nowej generacji niszczyciel min Kormoran II. Jednak zgodnie z informacjami przekazanymi na Forum komisja państwowa rozpoczęła realizację badań kwalifikacyjnych na jego pokładzie od 19 czerwca br. z prognozowanym terminem zakończenia badań w sierpniu 2017 r. Dopiero wtedy mają zapaść decyzje co do zamówienia drugiej i trzeciej jednostki. Takie pozornie niewielkie, ośmiomiesięczne opóźnienie ciągnie za sobą wiele konsekwencji i zostały one wyartykułowane przez osoby prezentujące swoje referaty.

Przeciągający się odbiór Kormorana już ma negatywny wpływ na kondycję budujących go zakładów. Fot. M.Dura

Ale tych opóźnień jest o wiele więcej. Wiceadmirał Sołkiewicz przypomniał, że do 2022 roku pozostało już tylko pięć lat, a „Program Operacyjny – zwalczanie zagrożeń na morzu” nie ma pełnego kształtu realizacyjnego. „Pięć jego zadań (ok. 32% ogółu zadań) nie zostało jeszcze opublikowanych, trzy zadania zrealizowano (18%), natomiast 8 zadań (ok. 60%) posiada opóźnienia w realizacji od roku do 5. lat (w tym: 1 zadanie opóźnione o rok; 4 zadania – 2 lata; 2 zadania- 4 lata i 5 lat – jedno zadanie). Należy zauważyć, że 6 zadań nie znalazło się w procesie analizy zadaniowej „Programu Operacyjnego…” z niewiadomych przyczyn. Zadania posiadające opóźnienia realizacyjne, jak i zadania nieopublikowane stanowią łącznie 82% planowanych zadań, co wskazuje na niski stopień realizacji „Programu Operacyjnego.

Tymczasem w czasie Forum przedstawiciele Sił Zbrojnych nadal prezentowali „stary” program operacyjny „Zwalczanie zagrożeń na morzu w latach 2013-2022/2030” zatwierdzony 15.11.2016 przez szefa Sztabu Generalnego. Zgodnie z nim ma być realizowanych jak zaplanowano wcześniej 21 projektów dla czterech głównych, zdefiniowanych zdolności:

  • Zdolności do rażenia (Orka, Miecznik, MJR, Plaża);
  • Zdolność przetrwania i ochrony wojsk (Kormoran, Ślązak, Czapla, Ostryga, Ratownik, Kijanka);
  • Zdolność logistycznego zabezpieczenia działań (Marlin, Supply, Bałtyk, Magneto, Ekotank, Holownik, Transhol);
  • Zdolność do rozpoznana (Delfin, Bielik, SRN, Hydrograf).

Przedstawiciel Inspektoratu Marynarki Wojennej nie przedstawił jednak żadnych konkretnych dat wskazujących, jaki będzie harmonogram realizacji programu „Zwalczanie zagrożeń na morzu”. Zauważył tylko: „Mamy tendencję do przesuwania terminów w realizacji poszczególnych projektów”. Ale pomimo tego marynarze nadal liczą, że do 2024 będzie 38 okrętów bojowych. Jako dobrą wskazówkę uznali fakt, że w wytycznych Ministra Obrony Narodowej z kwietnia 2016 r. modernizacja sił morskich znalazła się na drugim miejscu priorytetów.

Jednocześnie jednak istnieją spory co do tego, jakie okręty powinny być wprowadzane i ile ich powinno być. Oficjalnie nie było więc głosów protestu wskazujących, że wprowadzenie czwartego okrętu podwodnego może opóźnić inne programy morskie.

Może więc warto tym razem posłuchać doświadczonych admirałów, którzy na Forum ostrzegali: „Przedstawiony powyżej stan rzeczy w MW nie jest jedynie zasługą decydentów szczebla centralnego i część jej przypada na brak konsekwentnego działania środowiska marynarskiego, poprzez które centralne władze nie wiedzą czy chcemy korwety, czy może fregaty?, czy budujemy MIECZNIKA, czy może pozyskujemy ADELAJDY? itp.

To wszystko wpływa negatywnie na nasze plany budowy okrętów i nasz wizerunek jako specjalistów morskich. Konsekwentna realizacja „Koncepcji rozwoju MW” (z marca 2012 r.) powinna kształtować jednolity pogląd środowiska specjalistów morskich, głoszony w ich wystąpieniach i dyskusjach wewnątrzśrodowiskowych, jak i przede wszystkim w zewnętrznych wystąpieniach publicznych. Należy naszemu społeczeństwu wyjaśnić w sposób spójny, jasny i zrozumiały współczesne problemy egzystencjalne MW.

Uzyskane tą drogą zrozumienie i wsparcie społeczne, niewątpliwie wpłynie na racjonalizację podejmowanych decyzji przez polityków i wojskowych szczebla centralnego kształtujących przyszłość naszych sił morskich i pozwoli uniknąć, tak często spotykanych „meandrów decyzyjnych” przedłużających w nieskończoność realizację nawet najprostszych zadań”.

Tekst  wzięty  z  http://www.defence24.pl/621157,debata-o-przyszlosci-marynarki-wojennej-wiele-sprzecznych-wizji-relacja

107 total views, 1 views today

Dodaj komentarz