Tak dla Odry, Tak dla Polski

Dlaczego Wrocław nie pływa po Odrze?

za:  http://www.gazetawroclawska.pl/komunikacja/a/dlaczego-wroclaw-nie-plywa-po-odrze-infografika,9723787/

Weronika Skupin

.

. ©Fot. Janusz WóJtowicz / Polska Press Grupa

Tramwaj wodny alternatywą na wrocławskie korki? Taki plan przedstawiał kilka lat temu prezydent Rafał Dutkiewicz. Potem nic się w tej sprawie nie działo. Dziś powstaje wiele pomostów, gdzie mogą cumować łódki, motorówki czy tramwaje wodne.

Przystań została wybudowana m.in. przy bulwarze Kaczyńskich za urzędem wojewódzkim. Promenady z pomostami mają nowe wrocławskie osiedla: np. Olimpia Port (ul. Marca Polo), Promenady Wrocławskie (nad Odrą, w pobliżu osiedla przy ul. Rychtalskiej), Angel Wings (ul. Walońska nad Oławą). Jest Marina Topacz przy ul. Księcia Witolda czy przystanie statków wycieczkowych (np. Kardynalska, dwie koło zoo), zimowisko barek przy moście Osobowickim.

W 2005 r. miasto zleciło studium, w którym analizowano uruchomienie tramwaju wodnego. Jak tłumaczył nam dr Bogusław Molecki z Politechniki Wrocławskiej, „wnioski były nieubłagane” – było to nieopłacalne i do wprowadzenia tylko na nielicznych trasach. Miasto zmieniło jednak politykę i chce zapytać mieszkańców, co sądzą o uruchomieniu tramwaju na rzece.

Prof. Tomasz Ossowicz z Biura Rozwoju Wrocławia nie ukrywa, że gdyby miasto się na to zdecydowało, musiałoby dokładać, tak jak do MPK czy roweru miejskiego. Mile widziany jest więc inwestor. – Musi się to komuś opłacić, to podstawowa trudność, z którą musimy się zmierzyć, kolejną jest opracować trasy. Ten temat będzie jednak dyskutowany, spróbujemy do niego wrócić, i zaproponować kierunki rozwoju – mówi Tomasz Ossowicz. Oczywiście, nie obiecuje, że tramwaj będzie na sto procent.

Pewna jest jedynie dyskusja. Wrocławskie Forum Odry zaplanowano na sobotę przy ul. Dubois 41 (godz. 9-15), wstęp wolny, zapisy na: odra.evenea.pl.

Panel „Żegluga pasażerska” (godz. 13.15) będzie prowadził m.in. dr Paweł Ogielski z Zakładu Kształtowania Środowiska Wydziału Architektury PWr. Według niego tramwaj da się uruchomić. – Należy wykonać głównie analizę miejsc przesiadkowych, tak by z tramwaju wodnego wysiadało się obok węzła komunikacyjnego i można było przesiąść na tramwaj lub autobus. Wtedy ma to sens. Podstawą jest dystans dojścia do Odry, przystanki powinny powstać w łatwo dostępnych miejscach nad rzeką – wyjaśnia dr Paweł Ogielski.


infografika Maciej Dudzik

Gdzie byłyby przystanki? Brany jest pod uwagę odcinek między zoo a Ostrowem Tumskim. – Także na odcinku do mostu Trzebnickiego powstaje miejsce do cumowania (Promenady Wrocławskie – przyp. red.), stamtąd można łatwo dostać się w okolice Politechniki, po drodze nie ma śluz – mówi dr Ogielski.

Śluzy nie są przeszkodą dla żeglugi pasażerskiej. Najgorzej wygląda sprawa ze śluzą mieszczańską w samym centrum. Jak mówi Tomasz Ossowicz, po remoncie Wrocławskiego Węzła Wodnego „zmieści się tam najwyżej kajak”, bo o funkcji transportowej nie pomyślano.

Zdaniem dr. Ogielskiego dostosowane wielkością tramwaje mogłyby tam pływać wahadłowo. – Finansowanie zależy od tego, gdzie i przez kogo tramwaje miałyby być wykorzystywane. Mogą na przykład kursować między uczelniami – tłumaczy dr Ogielski. Może się okazać, że nowa przystań przy bulwarze Kaczyńskich jest nieopłacalna, bo przydałaby się studentom PWr i UWr po drugiej stronie Odry – przy ul. Joliot-Curie.

Niewykluczone jest zainteresowanie mieszkańców osiedli leżących nad rzeką. – Możliwe byłoby wprowadzenie tramwajów codziennych i weekendowych. Te drugie kursowałyby poza Rędzin i Bartoszowice – zdradza dr Ogielski.

Tramwaje z powodzeniem działają w Bydgoszczy, ale pełny kurs trwa ponad 100 minut. Tramwaje wodne kursowały w Breslau już przed wybuchem I wojny światowej. Kursy zlikwidowano po II wojnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *