Tak dla Odry, Tak dla Polski

Finansowanie rzecznych inwestycji

Katarzyna Kapczyńska

Resort żeglugi chce stworzyć fundusz, na wzór drogowego, który dofinansuje inwestycje rzeczne. Zasilą go m.in. konsumenci wody i korzystający z transportu śródlądowego.

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ) przygotowuje się do inwestycji w udrożnienie szlaków wodnych. Do 2020 r. nakłady są szacowane na 8,9 mld zł, a jednym z głównych źródeł finansowania będą fundusze unijne. W latach 2021- -30 planowane jest zainwestowanie jeszcze 67,9 mld zł. To efekt ratyfikowania tzw. umowy AGN, Europejskiego Porozumienia w sprawie Głównych Śródlądowych Dróg Wodnych o Międzynarodowym Znaczeniu. Polska zobowiązała się w niej do inwestycji na rzekach, które pomogą udrożnić europejskie szlaki wodne. Resort liczy na unijne wsparcie także w przyszłej perspektywie, szuka jednak również innych źródeł finansowania.

— Planujemy na przykład powołanie funduszu na wzór drogowego czy kolejowego, który będzie współfinansować inwestycje w polskie rzeki — mówi Przemysław Daca, zastępca dyrektora Departamentu Żeglugi Śródlądowej MGMiŻŚ.

Wodne myto

Fundusz drogowy jest zasilany pieniędzmi z opłaty paliwowej (część trafia na konto kolejarzy), akcyzy od paliw oraz myta płaconego przez przewoźników i kierowców. Do funduszu rzecznego także mogą wpływać pieniądze z opłat od firm, które na zmodernizowanych odcinkach będą prowadzić transport wodny. Przemysław Daca podkreśla, że koszt planowanych w najbliższych latach przedsięwzięć szacowany jest na 1 mld zł. Chodzi m.in. o inwestycje modernizacyjne na Kanale Gliwickim oraz usunięcie „wąskich gardeł” na Odrze, które pomogą w jej udrożnieniu, m.in. między Brzegiem Dolnym a Szczecinem.

— Umożliwi to np. rzeczny transport węgla do nowego bloku energetycznego w elektrowni Opole — mówi Przemysław Daca. Paliwo i produkty drogą wodną mogą też transportować Zakłady Azotowe z Kędzierzyna-Koźla. MGMiŻŚ liczy również, że z transportu rzecznego skorzystają cementownie czy APC Presmet, producent zbiorników do aparatury ciśnieniowej. Paweł Szaciłło, dyrektor departamentu PPP w Ministerstwie Rozwoju, uważa, że w przyszłości opłaty od użytkowników mogą także pobierać partnerzy prywatni, wykonujący kolejne etapy rzecznych inwestycji w modelu publiczno-prywatnego partnerstwa (PPP). Resort wpisał na listę PPP dwa projekty — po 11 mld zł każdy — zgłoszone przez ministerstwo żeglugi. Dotyczą budowyKanału Śląskiego oraz kaskady odcinka Odry swobodnie płynącej — od Brzegu Dolnego do ujścia Nysy Łużyckiej. Przez fundusz drogowy przepływają także kredyty zaciągane w Europejskim Banku Inwestycyjnym, pieniądze z obligacji itp. Przemysław Daca podkreśla, że resort żeglugi także prowadzi rozmowy z międzynarodowymi instytucjami finansowymi — europejskimi i chińskimi — dotyczące współfinansowania kosztownych inwestycji.

Przelewanie pieniędzy

Jednym ze źródeł zasilania funduszu będą opłaty za użytkowanie wody. Jak informuje Przemysław Daca, może on otrzymywać około 30 proc. wpływów z mającego powstać Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie. Jego utworzenie przewiduje projekt Prawa wodnego, przyjęty przez rząd 18 października 2016 r. Autorem jest Ministerstwo Środowiska, które zaplanowało powołanie Wód Polskich i zasilenie ich podwyższonymi opłatami za wodę od jej konsumentów. Celem podwyżek miała być realizacja inwestycji wodno-ściekowych oraz przeciwpowodziowych projektów na rzekach. Premier Beata Szydło nie zgodziła się jednak na podwyżki w tym roku, a Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, przekonał rząd do przekazania mu nadzoru nad rzekami, wobec czego Jan Szyszko, minister środowiska, zgłosił zdanie odrębne. Projekt utknął w rządowych konsultacjach w sprawie poprawek związanych z nowym podziałem kompetencji i przesunięciem podwyżek. Zgodnie z obecnym planem, Prawo wodne ma wejść w życie 1 lipca. Małgorzata Czeszejko-Sochacka z biura prasowego resortu środowiska informuje jednak, że minister przewiduje także w 2018 r. utrzymanie na obecnym poziomie stawek opłat „z zakresu zaopatrzenia ludności w wodę przeznaczoną do spożycia”. Niewykluczone są natomiast wyższe opłaty dla przemysłu. Na razie trudno prognozować, kiedy i w jakiej wysokości przelewy z przedsiębiorstwa Wody Polskie może otrzymać fundusz rzeczny. Resort środowiska nie odpowiedział na pytanie „PB”, czy zechce dzielić się pieniędzmi. Przemysław Daca podkreśla jednak, że w Polsce zasoby wody są równie małe, jak w wielu krajach afrykańskich, podwyżki opłat są więc nieuniknione, podobnie jak przekazanie części pieniędzy z opłat za wodę na inwestycje na rzekach.

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY
Biznes gotowy na inwestycje

ZBIGNIEW NOWIK, prezes OT Logistics

Powołanie funduszu na wzór drogowego, z określonym stałym źródłem finansowania, branża transportowa przyjęłaby pozytywnie. Jest to szczególnie ważne w kontekście ratyfikowania przez Polskę konwencji AGN, zobowiązującej do utrzymywania żeglowności głównych międzynarodowych szlaków rzecznych. Transport wodny śródlądowy jest najbardziej ekologiczną i ekonomiczną formą przewozu towarów. Inwestycje przyniosą szybki zwrot mierzony niższymi kosztami przewozu ładunków, wzrostem bezpieczeństwa na drogach czy rozwojem multimodalnych centrów transportu. Nasza flota, do której należy około 800 jednostek, może z powodzeniem służyć do realizacji specjalistycznych prac w ramach odbudowy polskich dróg rzecznych.

Katarzyna Kapczyńska
Puls Biznesu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *