Tak dla Odry, Tak dla Polski

I dobrze i źle

Image1

Jacek Bezeg

Dobrze, że przygotowywane są plany gruntownych zmian na naszych rzekach i kanałach. Jest szansa na to, aby były się one nie tylko siedliskami wszelkich roślin i zwierząt tak bardzo cennych, że nawet osoby zamieszkujące bardzo daleko od nas martwią się o ich zdrowie i samopoczucie. Jest więc szansa na to by nasze rzeki i kanały stały się także drogami wodnymi klasy co najmniej IV, czyli międzynarodowej.

Planowane jeszcze w tym roku ratyfikowanie konwencji AGN nie tylko zobowiąże nas do realizacji tego co ciągle jeszcze wydaje się nierealnym snem o potędze, ale też otworzy nam dostęp do adekwatnych unijnych dotacji.

Wiadomo, że na takie cele Bruksela przyznaje dotacje rzędu 80 i 90 procent. Z takich kwot korzystały Francja i Belgia rozbudowując i modernizując swoje wodne drogi śródlądowe. Mało tego, jak ćwierkają wróbelki, mogliśmy otrzymać takie pieniądze na naszą najpoważniejszą – z aktualnie realizowanych – inwestycję hydrotechniczną czyli Zbiornik Racibórz. Rezygnacja z dotacji po to tylko aby wziąć pożyczkę budzi głębokie zdumienie poza granicami kraju. Czy któraś z naszych krajowych służb weźmie pana prokuratora za rączkę i zaprowadzi do odpowiedniego urzędu? Nie sądzę. Wypracowana tak dawno zasada „Wy nie ruszcie naszych, my nie ruszamy waszych” jest jedną z podstawowych i najtrwalszych. Tak twierdzi pan Stanisław Michalkiewicz i nikt go za takie teksty nie ściga, a to znaczy, że nie kłamie.

Wspomniany Zbiornik Racibórz mimo, że ciągle daleko mu do zaistnienia zachęcił do złego już kilka osób. Poza wspomnianymi „specjalistami od finansów”, których nazwiska wraz z kwotami gratyfikacji ktoś podobno znalazł w internecie, nie należy zapominać i o innych „wynalazcach”.

Ktoś kazał zmienić koncepcję zbiornika z „mokrego”, czyli retencyjnego na suchy.

W ten sposób „zyskano”:

Po pierwsze – utratę możliwości alimentacji żeglugi na Odrze w okresach suszy.

Po drugie – poważne utrudnienia przy budowie kanału Odra – Dunaj.

W ostatnich dniach wypłynęła na światło dzienne kolejna kryminalna sprawa związana z tym Zbiornikiem. Okazało się, że 6,5 kilometra już usypanych wałów trzeba rozebrać. Jednak nie miał racji pan, który kazał je wykonać z kopalnianych łupków wysypywanych na hałdy w okolicach Raciborza. Wykonane z nich wały spłynęłyby na Racibórz wraz z zawartością Zbiornika po jego napełnieniu. Kto podpisał ekspertyzę dopuszczającą użycie takich materiałów? Ja nie mam prawa pytać. Wiadomo ustawa o ochronie danych osobowych. Czy znajdzie się ktoś kto zapyta?

Nowe ministerstwo planuje/obiecuje sprawy wyprostować. Z niecierpliwością oczekujemy na rezultaty.

To co się dzieje w sprawie części Odry poniżej Brzegu Dolnego musi jednak budzić zaniepokojenie o jego sprawność. Z jednej strony mówi się o podniesieniu klasy całego szlaku minimum do IV, a może i do V, a z drugiej strony na tym odcinku planuje się prace skutkujące pozostawieniem go w III. Tak wygląda jak gdyby wewnątrz samego ministerstwa szwankowała komunikacja, czy może zrozumienie spraw podstawowych.

Oczekując na rezultaty działań władz pamiętajmy, że nawet najlepsi mogą się pomylić, ale być może to właśnie dzięki naszym komentarzom będą mieli szansę swoje błędy poprawić. Trzymajmy kciuki za sprawność ich głów.

 

14 total views, 1 views today

Komentarz (1)

  1. Pingback: I dobrze i źle | W y s z p e r a n e

Dodaj komentarz