Tak dla Odry, Tak dla Polski

Jednorazowa śluza “Różanka”?

za:     http://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=2099

Jednorazowa śluza "Różanka"?

kpt. Andrzej Podgórski

Kosztownie odremontowana Śluza Różanka rozlatuje się bez udziału jednostek pływających. Wysoko powyżej lustra wody powstają odkształcenia i uszkodzenia. RZGW twierdzi, że to wina pchaczy, które chyba latają a nie pływają skoro tak wysoko powstały szkody. Strach pomyśleć jak to wygląda poniżej lustra wody i co się stanie, gdy RZGW zacznie przez komorę “przepuszczać wody powodziowe”. Zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że historia powtórzy się na odbudowanej, starej komorze Śluzy Rędzin. Tyle, że obok jest tam porządna komora – zbudowana przez fachowców przed laty.

W opinii wielu znających się na rzeczy widoczne na zdjęciach nierówności okładziny to nie są zniszczenia tylko nieprawidłowe wykonanie robót, wynikające z niedokładnego montażu prefabrykatów (być może w ogóle nie dało się tego równo zmontować). Kpt. Jerzy Hopfer przypomniał podobną historię z “rewitalizacją” śluzy w Eberswalde w Niemczech:

– Nowocześni “rewitalizatorzy/odbudowniczowie” postanowili wylać beton i na to nakleić płytki. Przyszedł spec od zabytków i powiedział: nie tędy droga, drodzy panowie, tu trzeba tak, jak kiedyś: cegła. Zburzyli te swoje nowoczesne wymysły i zrobili, jak kiedyś. Cegła szamotowa. I jest, i służy do dzisiaj, i nic nie odpada. Taka prawda z zabytkami. Albo się robi coś po staremu, albo się klei “stare” na nowe. Tyle, że skutków nie da się przewidzieć.

Niestety – w przypadku Śluzy Różanka potwierdziły się nasze (rzecznych marynarzy) obawy, że zburzono porządna komorę a na jej miejsce wyprodukowano bubel, który pochłonął ok. 80% kosztów wybudowania obok nowej, dostosowanej do minimum IV klasy żeglowności. Tym bardziej, że w starej komorze nie tylko nie poprawiono parametrów ale wręcz je zmniejszono, bo ograniczono szerokość we wrotach górnych montując odbojnice.

Można było zbudować obok nowa komorę tak, jak przed laty uczyniono w Rędzinie. Stara Różanka mogła zostać zabytkiem techniki i śluzować np. wyłącznie jednostki sportowe i turystyczne. Mogła być atrakcją, za zwiedzanie której można byłoby brać pieniądze jak na śluzie Schachtschleuse Minden. Potrzebny jest jedynie olej w głowie, którego od dawna brakuje inwestorom, wykonawcom a przede wszystkim zarządcom infrastruktury Odrzańskiej (i nie tylko tej) Drogi Wodnej.

kpt. Andrzej Podgórski – rzecznik Rady Kapitanów
zdjęcia dzięki naszym korespondentom

więcej zdjęć w oryginale http://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=2099