Tak dla Odry, Tak dla Polski

Mieszkańcy Doliny Iłowsko-Dobrzykowskiej chcą pogłębiania Wisły

za:   http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/mieszkancy-doliny-ilowsko-dobrzykowskiej-chca-poglebiania-wisly/7313g7

Mieszkańcy nadrzecza chcą pogłębiania Wisły

Miesz­kań­cy miej­sco­wo­ści po­ło­żo­nych w Do­li­nie Iłow­sko-Do­brzy­kow­skiej, bie­gną­cej wzdłuż środ­ko­we­go biegu Wisły, uwa­ża­ją, że po­głę­bia­nie rzeki na tym od­cin­ku jest nie­wy­star­cza­ją­ce. Ich zda­niem, taki stan po­wo­du­je stały wzrost za­gro­że­nia po­wo­dzio­we­go.

 Do­li­na Iłow­sko-Do­brzy­kow­ska, o dłu­go­ści ok. 30 km, prze­bie­ga przez czte­ry gminy woj. ma­zo­wiec­kie­go: Mło­dzie­szyn, Iłów, Słu­bi­ce i Gąbin. Po­ło­żo­na jest w bez­po­śred­nim są­siedz­twie Wisły. Rzeka na tym od­cin­ku na­no­si z gór­ne­go jej biegu co roku ok. 1,5 mln me­trów sześc. pia­sku, mułu i żwiru.

W po­nie­dzia­łek człon­ko­wie Sto­wa­rzy­sze­nia Obroń­ców Do­li­ny Iłow­sko-Do­brzy­kow­skiej zor­ga­ni­zo­wa­li w Płoc­ku dwu­go­dzin­ny pro­test, po­le­ga­ją­cy na prze­cho­dze­niu przez przej­ście dla pie­szych na jed­nej z głów­nych ulic mia­sta i blo­ko­wa­niu ruchu sa­mo­cho­do­we­go. Uczest­ni­czy­ło w nim kil­ka­dzie­siąt osób. Pro­te­stu­ją­cy nie­śli trans­pa­ren­ty m.​in. z ha­sła­mi: “Nigdy wię­cej po­wo­dzi”, “Wisłę po­głę­biaj­cie, na bez­pie­czeń­stwie nie oszczę­dzaj­cie”.

– Chce­my zwró­cić uwagę władz, in­sty­tu­cji, spo­łe­czeń­stwa na pro­blem braku wy­star­cza­ją­cych dzia­łań zwią­za­nych z po­głę­bia­niem Wisły. Obec­nie to wła­ści­wie jest bez­czyn­ność, je­dy­nie mar­ko­wa­nie od­mu­la­nia rzeki, a pro­blem na­ra­sta. Z roku na rok pa­trzy­my na Wisłę z nie­po­ko­jem – po­wie­dział Sła­wo­mir Ja­nu­szew­ski ze Sto­wa­rzy­sze­nia Obroń­ców Do­li­ny Iłow­sko-Do­brzy­kow­skiej.

Pod­kre­ślił, iż miesz­kań­cy miej­sco­wo­ści po­ło­żo­nych m.​in. w gmi­nach Gąbin i Słu­bi­ce, które w 2010 r. dwu­krot­nie na­wie­dzi­ła po­wódź, oba­wia­ją się, że ilość na­no­szo­ne­go tam z nur­tem Wisły pia­sku i mułu spo­wo­du­je po­waż­ne za­gro­że­nie przy mniej­szym niż wów­czas wez­bra­niu rzeki. – Do­cho­dzi­my do wnio­sku, że Wisła coraz bar­dziej się za­mu­la, coraz bar­dziej wol­niej pły­nie. Boimy się, że mniej­sze wez­bra­nie, czy ob­fi­te opady desz­czu mogą do­pro­wa­dzić do bar­dzo trud­nej sy­tu­acji – dodał Ja­nu­szew­ski.

Za­zna­czył, iż zda­niem Sto­wa­rzy­sze­nia Obroń­ców Do­li­ny Iłow­sko-Do­brzy­kow­skiej, sys­te­ma­tycz­ne po­głę­bia­nie i udraż­nia­nie ko­ry­ta Wisły po­win­no roz­po­cząć od Zbior­ni­ka Wło­cław­skie­go by na­stęp­nie objąć po­ło­żo­ne po­wy­żej ko­lej­ne od­cin­ki rzeki. – Są miej­sca, gdzie Wisła kie­dyś była że­glow­na, a obec­nie, o tej porze roku, czyli wio­sną, gdy jest więk­szy spływ wody z gór, widać łachy pia­chu, plaże na środ­ku rzeki – dodał Ja­nu­szew­ski.

Zbior­nik Wło­cław­ski roz­cią­ga się na Wiśle od Wło­cław­ka do Płoc­ka. Ma dłu­gość 58 km i sze­ro­kość do 2 km. Po­wstał pod ko­niec lat 60. XX wieku w związ­ku z bu­do­wą za­po­ry i elek­trow­ni we Wło­cław­ku. Po­głę­bia­nie rzeki na tym od­cin­ku i po­wy­żej Płoc­ka roz­po­czę­to po po­wo­dzi w 1982 r. Prace prze­rwa­no w la­tach 90. XX wieku. Zo­sta­ły wzno­wio­ne po po­wo­dzi w 2010 r. W re­jo­nie tym, we­dług da­nych płoc­kie­go od­dzia­łu Re­gio­nal­ne­go Za­rzą­du Go­spo­dar­ski Wod­nej, w 2013 r. wy­do­by­to z rzeki ok. 300 tys. me­trów sześc., a w 2014 r. ok. 260 tys. me­trów sześc. pia­sku.

We­dług wo­je­wo­dy ma­zo­wiec­kie­go Jacka Ko­złow­skie­go, bez­pie­czeń­stwo prze­ciw­po­wo­dzio­we Do­li­ny Iłow­sko-Do­brzy­kow­skiej, za­le­ży od trzech czyn­ni­ków: oprócz prac zwią­za­nych z po­głę­bia­niem Wisły, także od stanu wałów prze­ciw­po­wo­dzio­wych oraz od re­ali­za­cji pro­jek­tu za­bez­pie­czeń na te­re­nie samej do­li­ny.

– Po po­wo­dzi 2010 r. bar­dzo szyb­ko zo­stał zre­ali­zo­wa­ny pro­jekt mo­der­ni­za­cji wałów prze­ciw­po­wo­dzio­wych w re­jo­nie Do­li­ny Iłow­sko-Do­brzy­kow­skiej. Nie­ste­ty kon­cep­cja za­bez­pie­cze­nia prze­ciw­po­wo­dzio­we­go tego ob­sza­ru tzw. prze­gro­da­mi do­li­no­wy­mi, wobec pro­te­stów spo­łecz­nych, legła w gru­zach – po­wie­dział wo­je­wo­da. Za­zna­czył, że bu­do­wa tzw. prze­gród do­li­no­wych, prze­ciw­ko któ­rej pro­te­sto­wa­li miesz­kań­cy Do­li­ny Iłow­sko-Do­brzy­kow­skiej, by­ła­by tam naj­sku­tecz­niej­szym ele­men­tem za­bez­pie­cze­nia prze­ciw­po­wo­dzio­we­go, który ogra­ni­czał­by za­sięg po­ten­cjal­nej po­wo­dzi.

Ko­złow­ski przy­znał, iż opra­co­wy­wa­na jest obec­nie nowa kon­cep­cja ochro­ny prze­ciw­po­wo­dzio­wej Do­li­ny Iłow­sko-Do­brzy­kow­skiej. – Przy­go­to­wy­wa­na jest zu­peł­nie nowa, inna kon­cep­cja ochro­ny prze­ciw­po­wo­dzio­wej tego te­re­nu, którą opra­co­wu­je Wo­je­wódz­ki Za­rząd Me­lio­ra­cji i Urzą­dzeń Wod­nych. Mam na­dzie­ję, że spo­tka się ona z ak­cep­ta­cją spo­łecz­ną, cho­ciaż, w mojej oce­nie, jest ona mniej sku­tecz­na niż ta, która za­kła­da­ła bu­do­wę tzw. prze­gród do­li­no­wych – pod­kre­ślił. Py­ta­ny o szcze­gó­ły pro­jek­tu, wo­je­wo­da od­parł: “Prace trwa­ją. Go­to­wy pro­jekt bę­dzie przed­mio­tem kon­sul­ta­cji spo­łecz­nych”.

(ks)