Tak dla Odry, Tak dla Polski

No i znowu „do przodu”

kapitan Czesław Szarek

kapitan Czesław Szarek

Jacek Bezeg

Dziś (tekst pisany przed tygodniem) właśnie ogłoszono o nowych „środkach” na DCT. Dostaną 260 milionów tych „środków” co ma poprawić wydajność Deepwater Container Terminal. Założę się, ze wszystko to pójdzie na drogi i kolej prowadzące do portu, a ani złotówki na poprawę śródlądowych dróg wodnych wiodących z niego w głąb naszego pięknego kraju.

Dlaczego tak się dzieje?

Bo ciągle nie ma nikogo, kto miałby na głowie wszystkie drogi wodne w Polsce. Niby Ministerstwo mające w nazwie żeglugę śródlądową ma nad nimi nadzór, ale tylko nad tymi „o szczególnym znaczeniu”. Kto ma zdecydować którymi rzekami i którymi kanałami zajmować się ma które ministerstwo? Bardzo złośliwy jest Ustawodawca. Koniecznie chce pielęgnować stare konflikty i jeszcze organizować nowe. Z pewnością zbiorniki retencyjne na których ustanowiono obszary „Natura 2000” pozostaną w gestii specjalistów od żabek i ptaszków, a gdy już powstanie Generalna Dyrekcja Śródlądowych Dróg Wodnych to chcąc zapewnić ciągłość żeglugi pobuduje sobie nowe. Oczywiście jeśli powstanie, bo jak na razie nic o instytucji mającej się zająć budową, konserwacją i remontami obiektów hydrotechnicznych, oraz utrzymaniem we właściwym stanie technicznym szlaków komunikacyjnych po wodach wiodących, nie słychać.

Swoistym wybrykiem Ustawodawcy będzie (jeśli zostanie zrealizowana) koncepcja podziału wszystkich stopni wodnych pomiędzy ministerstwa. Śluzami miałaby się zajmować Żegluga, ale już jazami Środowisko. W tym momencie wygrani będą Żeglugowcy, bo na śluzach łatwo o pomieszczenia do pracy i socjalne zaplecze. Pracownicy obsługujący jazy nie bardzo będą mieli gdzie postawić komputery sterujące, nie mówiąc już o miejscu do wypicia herbatki, czy zrobienia siusiu.

Bardzo lubię ministra Gróbarczyka, bo sympatyczny jest, ale nie mogę pochwalić jego dokonań na śródlądziu, a zwłaszcza tego co się dzieje na styku jego ministerstwa ze Środowiskiem.

Wypada to blado zwłaszcza w porównaniu z ciałem znacznie uboższym w środki jakim jest Rada Kapitanów. Panowie ci potrafili wygrać przed szczecińskim sądem mając za przeciwnika RZGW i wysokopłatnych prawników. Co prawda mają w swym gronie dzielną kobietę, a w dodatku mieli rację, ale przecież ministerstwu nikt nie zabrania poszukać sobie do współpracy odpowiednich fachowców. Trochę to dziwnie wygląda kiedy współpracę z sąsiednim krajem na temat wspólnej i bardzo poważnej inwestycji jaką jest niewątpliwie kanał Odra Dunaj organizują i wspierają ludzie nie pobierający za swą pracę wynagrodzenia, a pracownicy etatowi …

Ciągle mam takie wrażenie, że ktoś dobrze wie jak bardzo Polska urosłaby w siłę gdyby ruszyła w pełni żegluga na naszych rzekach. Taka żegluga na jaką te rzeki i nasz kraj zasługują. Taka jaka funkcjonuje w normalnych krajach. Nie umiem pozbyć się wrażenia, że ten ktoś ( to musi być duża grupa) z tego właśnie powodu robi wszystko, aby tak się nie stało. Nie wiem tylko czy to jest grupa zwykłych głupków, czy też taka, którą powinny się zająć odpowiednie instytucje.

Komentarz (1)

  1. Pingback: No i znowu „do przodu” – W y s z p e r a n e

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *