Tak dla Odry, Tak dla Polski

Odra a gospodarka

Jacek Bezeg

Prezydent Miasta Opola zaprosił na konferencję „Odra w gospodarce regionu”. Mało tego, że zaprosił, to nawet sam na konferencję przybył i osobiście ją otworzył, by wkrótce dyskretnie się oddalić. Potem było już tradycyjnie, czyli nieomal w tym samym gronie co zawsze przekonywano, przekonanych o tym, że sytuacja wymaga poprawy.sala1

Czy kiedyś zdarzy się spotkanie na którym będzie można osoby odpowiedzialne za stan rzeki zapytać o powody dla których działają tak, a nie inaczej? Tym razem znowu były one nieobecne, a tak wiele mogłyby się dowiedzieć, i o żegludze, i o sobie.

Przechodząc do mówców:

Pan Jerzy Janik reprezentujący Wojewodę Opolskiego opowiadał o nowo utworzonym przy Wojewodzie Zespole do spraw Odrzańskiej Drogi Wodnej. Dobrze się zapowiada, bo są podstawy prawne do jego utworzenia i działania. Jeśli w ślad za tym pójdą i pieniądze to … No nie chcę zapeszać więc na tym skończę.

Potem była nieoceniona pani Gabriela Tomik. Mówiła o tym, że samorządy terytorialne są organami najbardziej przydatnymi do tego by wywierać naciski na władze celem rozwoju i właściwego utrzymania dróg wodnych. Zapewne jako doświadczony pracownik samorządowy miała rację, lecz jak dotrzeć do głów tych wszystkich urzędników, którzy nie wiedzą i często wiedzieć nie chcą. Jednak być może pomysł, żeby także załatwianie spraw ogólnokrajowych zaczynać od najbliższego urzędu może się okazać bardzo dobry.

Pan Kapitan Czesław Szarek przypomniał wyniki pomiarów dokonanych w czasie Rejsu Prawdy. Podsumowując je, można powiedzieć, że do przywrócenia Odrze żeglowności w klasie III wystarczy odbudować zniszczone w skutek zaniedbań budowle regulacyjne (ostrogi) na Odrze swobodnie płynącej i tylko odmulić awanporty śluz na Odrze skanalizowanej. Do uzyskania klasy IV konieczne jest zbudowanie śluz o odpowiedniej szerokości na odcinku od Wrocławia w górę rzeki i być może jednego lub dwu stopni poniżej Malczyc. Jak podpowiadali słuchający, śluzy jak i stopnie budować można szybciej i taniej korzystając z jednego standardowego projektu.

wydatki1W dalszej kolejności zabrał głos oddelegowany z Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej pan Łukasz Pieron. Przedstawił rzecz ciekawą, bo zarys planów Ministerstwa w zakresie dotyczącym śródlądzia i kwoty przewidziane do wydatkowania w określonych okresach na określone cele. Powiało optymizmem i konkretami. dyskusja1Rozwinęła się dyskusja, w której zabrał też głos kapitan Andrzej Podgórski.

Odezwało się też parę osób z konkretnymi skargami na działania urzędów. Było ciekawie.

Powiedzmy jeszcze o nieobecnych. Najbardziej „rzucił mi się w oczy” szef Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej pan Abdullah Al-Selwi. Nie wiem dlaczego nie przybył.

Potencjalnych beneficjentów udrożnienia Odry reprezentował między innymi

pan Mirosław Syrek Famet1

z firmy Famet funkcjonującej w Opolu na terenach dawnego Metalchemu. Jak się okazuje port, a w nim suwnica o udźwigu 500 ton pozostałe po nim, bardzo się przedsiębiorstwu przydają. Zaawansowane technicznie, ale i sporych rozmiarów wyroby mogą być z tego miejsca wysyłane w świat. Mogą, jeśli stan drogi wodnej na to pozwoli. Zatrudniające około tysiąca wysoko opłacanych pracowników przedsiębiorstwo rozważa przeniesienie się do Gdańska, lub do Niemiec.

Inna opcja to zbudowanie specjalnego statku zdolnego do pływania nawet po niedrożnej Odrzańskiej Drodze Wodnej.

Kozielska stocznia Damen po doświadczeniach nawigacyjnych na Odrze przyjmuje już tylko zamówienia na takie statki, które można klientowi zawieźć samochodem.

Podobne sytuacje mają miejsce w wielu innych przedsiębiorstwach. A Ministerstwo Środowiska nie jest tym specjalnie zmartwione. Dlaczego ono? Bo śródlądowe drogi wodne pomimo powstania ministerstwa mającego w nazwie żeglugę śródlądową nadal podlegają właśnie jemu. Sytuacja konfliktu kompetencyjnego na styku tych dwóch resortów istnieje nadal i najprawdopodobniej po rozpoczęciu konkretnych działań rozpocznie się i wojna między nimi.

Tak więc niezbędne dla uzdrowienia sytuacji jest:

  1. Odebranie administracji rzekami Ministerstwu Środowiska

  2. Utworzenie urzędu zarządzającego drogami wodnymi odpowiedzialnego za ich stan i wyposażonego w stosowne uprawnienia oraz środki finansowe

To niektóre tylko wnioski. Nie wiem czy ktoś podejmie się precyzyjniejszej analizy i syntetycznego opracowania efektów spotkania. Dla rzeczywistego rozwiązania problemów potrzebne są spotkania osób upoważnionych do podejmowania decyzji z osobami o kwalifikacjach stosownych do tematyki. Oczywistym jest, że przed podjęciem konkretnych działań potrzebne są dyskusje, ale i dyskusje powinny być dobrze zorganizowane. Luźne konferencje były potrzebne, ale teraz chyba już nie.

P.S.

Sprawa stopnia wodnego Malczyce

Wielu uczestników spotkania mówiło, że swoją opinię o nowych władzach uzależniają od tego kiedy i jak ta sprawa będzie załatwiona. Potrzebne są pieniądze. Ale przed napełnieniem zbiornika trzeba sprawdzić jego szczelność – tak uczą marynarzy. A więc przed uruchomieniem finansowania do Malczyc trzeba wysłać prokuratorów.

A tak w ogóle, to nowemu ministerstwu życzymy wszelkiej pomyślności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *