Tak dla Odry, Tak dla Polski

Rada Kapitanów ma koncepcję budowy kanału w Zbiorniku Racibórz

koncepcja - Andrzej Podgórski

koncepcja – Andrzej Podgórski

Budowa Zbiornika Racibórz Dolny ciągnie się w nieskończoność. Planowany początkowo jako zbiornik retencyjny (wielofunkcyjny), który z jednej strony chroniłby dorzecze Odry przed powodzią, a z drugiej zapewniałby alimentację rzeki podczas niskich stanów, zapobiegając równie destrukcyjnej jak powódź suszy, o czym przekonaliśmy się dotkliwie w ostatnich dwu latach. Byłby też źródłem produkcji taniej i czystej energii elektrycznej oraz pełnił funkcje rekreacyjno-sportowe. Mógłby też stanowić część szlaku żeglownego drogi wodnej Górnej Odry – w tym planowanego połączenia Koźle-Ostrawa jako elementu korytarza Dunaj-Odra-Łaba i stanowić potężną rezerwę wody dla żeglugi na całej długości Odrzańskiej Drogi Wodnej od Raciborza do Szczecina.

Po jakimś czasie trudny do ustalenia chochlik “przeprojektował” zbiornik na tzw. suchy polder. Powodem zmiany funkcji miały być rzekomo “nieodwracalne szkody” w przyrodzie, gdyby zbiornik był stale napełniony. Przyjrzyjmy się uważnie tej “eko-logicznej” argumentacji.

Powszechnie wiadomo, że w czaszy zbiornika trwa wydobycie kruszywa i firmom eksploatującym te złoża udzielono koncesji na kilkadziesiąt lat. Kruszywo wydobywane jest na tym terenie także wprost z koryta Odry – rzekomo dzikiego i tak cennego przyrodniczo, pełnego “ginących gatunków”. Ogromne koparki, sznury ciężarówek, hałas, wibracje i spaliny zapewne doskonale wzbogacają ten ekosystem, który dla eko-logistów jest takim skarbem, że wykluczono funkcję “mokrą” zbiornika. Tym samym zdecydowanie utrudniono odbudowanie na Odrze transportu wodnego śródlądowego, który po dziesięcioleciach zaniedbań miałby szansę na równoprawne z innymi gałęziami przewozów traktowanie.

Żegluga jest bowiem według eko-logistów szkodliwa, a koparki, ciężarówki i… zyski ze sprzedaży budulca, z którego miała powstać zapora czołowa i obwałowania boczne – są przyjazne środowisku. Co tam zresztą żegluga: na szali położono bezpieczeństwo kilku milionów ludzi. Zamiast budować chroniący tych ludzi przed powodzią zbiornik – urządzono tam po prostu kopalnię kruszywa, a tajemnicą poliszynela jest fakt, że wiele działek wydobywczych została zakupiona przez “organizacje ekologiczne” na tzw. “słupy”.

Rada Kapitanów, która zgodnie ze swoim statutem jest również organizacją pro-ekologiczną – od lat zabiega o to, aby dokonać korekty planów budowy Zbiornika Racibórz, przywracając mu projektowany cel – czyli zbiornika wielofunkcyjnego (retencyjnego). Również strona czeska zabiega o takie przeznaczenie, gdyż żywotnie zainteresowana jest stworzeniem wodnego połączenia Republiki Czeskiej z polskimi portami morskimi Szczecin i Świnoujście. Dyskutowana jest na szczeblu międzyrządowym (ministerialnym) sprawa przedłużenia żeglownego odcinka Odry od Koźla przez Racibórz do Ostrawy. Strona czeska zobowiązała się nawet do opracowania studium wykonalności dla tej inwestycji. Naturalnie odcinek ten musiałby być zbudowany w klasie międzynarodowej. Zbiornik Racibórz – gdyby był “mokry” pełniłby funkcję jednego z odcinków (pływałyby po nim statki) oraz stanowił też rezerwę wody na wypadek niskich stanów Odry.

Jak dotychczas wszelkie argumenty za zmianą funkcji zbiornika na “mokrą” trafiały w próżnię. Także lokalne władze są przeciwne żegludze, co nie dziwi, bo wydanie przez lokalne władze kilkudziesięcioletnich koncesji na wydobycie kruszywa z czaszy przyszłego zbiornika jasno określa, czyje interesy reprezentują. Prezydent Raciborza podkreślił to dobitnie dwa lata temu na pierwszym Forum Odrzańskim w Chałupkach mówiąc publicznie, że Zbiornik Racibórz nigdy nie będzie “mokry”.

Dla odmiany tak ostatnio krytyczna wobec planów rozwoju żeglugi śródlądowej Pani Poseł Gabriela Lenartowicz na tym samym Forum Odrzańskim mówiła:

– Walorem podnoszącym atrakcyjność transportowego korytarza intermodalnego są drogi wodne, charakteryzujące się dużym potencjałem przewozowym i niską emisją CO2. Regiony: Śląsk i Kraj Morawskośląski komponują się w sieci węzłów intermodalnych do takich rozwiązań transportowych.

Ale wówczas rządy sprawowała jej formacja. Pani Lenartowicz zmienia widać poglądy jak rękawiczki w zależności od punktu siedzenia.

Rada Kapitanów postanowiła więc opracować koncepcję poprowadzenia drogi wodnej przez Zbiornik Racibórz w taki sposób, który ją całkowicie uniezależni od jego “suchej” czy “mokrej” funkcji i interesów lokalnych władz. Propozycja zakłada, że skoro niezależnie od funkcji zbiornika musi zostać wykonane obwałowanie czołowe i boczne – wystarczy wzdłuż bocznego obwałowania wybudować szczelną ścianę z grodzic (tzw. profili Larsena) i powstanie kanał żeglowny o parametrach międzynarodowych.

Szczelną ściankę i jej zakotwienia należy oczywiście obsypać narzutem ziemnym. Wykonując tę część inwestycji wykopie się równolegle do biegu kanału nowe koryto Odry, w którym nie będzie się prowadzić (tak jak na właściwym korycie) żadnych prac wydobywczych, gdyż konstrukcja kanału musi posiadać strefę ochronną. Koryto to będzie stanowić więc rekompensatę środowiskową za zabrane pod wydobycie kruszywa tereny oraz za wybudowany kanał żeglowny. Pozwoli to na spokojne bytowanie wszelkim organizmom od wody zależnym – z dala od miażdżących je koparek, wywrotek, hałasu i spalin.

Na obu brzegach kanału oprócz dróg technologicznych mogłyby powstać ścieżki edukacyjne, rowerowe trasy krajoznawcze itp. Można też połączyć rejsy statkami pasażerskimi z wycieczką rowerową, dzieląc po połowie obydwa sposoby podróżowania. Wzdłuż obwałowania zbiornika biegnie też linia kolejowa a to mogłoby dodać jeszcze trzeci element do tych wycieczek.

Kanał przechodziłby przez zaporę czołową śluzą o dwóch bliźniaczych komorach i łączyłby się z Kanałem Ulgi, którego parametry już odpowiadają wymogom międzynarodowej drogi wodnej a po modernizacji z powodzeniem pełniłby zarówno funkcję przeciwpowodziową jak i żeglugową. Propozycja uwzględnia też wybudowanie portu w rejonie RAFAKO z urządzeniami do załadunku elementów wielkogabarytowych – podobnie jak w porcie Opole-Grotowice. Obecność wspomnianej linii kolejowej wzbogaca ofertę portu o przeładunek drobnicy, kontenerów i ładunków płynnych – w tym paliw i skroplonego gazu.

Przebieg projektowanej drogi wodnej z Ostrawy do Raciborza wraz z koncepcją kanału wewnątrz (nawet suchego) Zbiornika Racibórz Dolny przedstawiono na filmowej symulacji:

Tekst, grafikę poglądową oraz film opracował
kpt. ż. ś. Andrzej Podgórski
członek Rady Kapitanów
redaktor naczelny i właściciel portalu
“Żegluga śródlądowa wczoraj, dziś, jutro”.

96 total views, 1 views today

Dodaj komentarz