Tak dla Odry, Tak dla Polski

Archiwum: braki

Niesłyszalny głos gospodarki wodnej (cz. 4 ost.)

za:  http://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/nieslyszalny-glos-gospodarki-wodnej-cz-4-ost-51873.html

Emilia Derewienko

Niesłyszalny głos gospodarki wodnej (cz. 4 ost.)

fot. Energa

– Głównym problemem polskiej hydroenergetyki jest nie tylko brak jednego ośrodka decyzyjnego, ale także brak strategii dla całej gospodarki wodnej. Skutki zaniedbań widzimy w projekcie ustawy Prawo wodne – mówi Janusz Granatowicz, dyrektor ds. elektrowni wodnych z firmy Energa Invest.

(więcej…)

84 total views, 0 views today

Żegluga śródlądowa- zapomniana w Polsce gałąź transportu

za:   http://infobus.pl/blog.php?id=412

[Tekst ten ukazał się w roku 2008. Od tego czasu nastąpiły zmiany,

ale tylko na gorsze. Koncepcja kanałów lateralnych jest ciekawa,

ale i nieco surrealistyczna. Fossa Silesiana – w Niemczech kanał,

a u nas dzika rzeka?.  J.B.]

 

Adam Fularz

Adam Fularz

W Europie nie ma kraju z dobrze rozwiniętą siecią rzeczną, który miałby tak mały udział transportu rzecznego w całości przewozów towarowych jak Polska. Nasz kraj jest pustą plamą na mapie europejskiej sieci kanałów żeglownych, dzięki czemu skutecznie oddzielamy system dróg wodnych Europy Zachodniej od systemu dróg wodnych Europy Wschodniej. Dziś nowoczesne kanały żeglowne kończą się na polskiej granicy pod Cedynią i w Eisenhüttenstadt w okolicach Gubina, i zaczynają na powrót dopiero w Kobryniu koło Brześcia, kilkanaście km za wschodnią granicą. Pomiędzy Odrą a Bugiem na mapie widnieje jedynie wymowna biała plama, a dziś istniejące odcinki polskich kanałów są jedynie wynikiem przedwojennych niemieckich programów rozwoju tego środka transportu, nigdy zaś dziełem polskich planistów? Dlaczego?

Przyczyny

Analiza struktury polskiego transportu towarowego pokazuje nawet kilkudziesięciokrotne różnice w wielkości pracy przewozowej żeglugi w Polsce i w krajach Europy Zachodniej, przy bardzo zbliżonych warunkach geograficznych do jej uprawiania, czyli występowaniu terenów nizinnych i dobrze rozwiniętej sieci rzecznej. Przyczyny tego zupełnie odmiennego stanu upatrywać należy w niemal zupełnym braku infrastruktury dla rzecznego transportu śródlądowego, bowiem tych spełniających podstawowe kryteria dla uprawiania żeglugi (a więc drogi wodne klasy IV i powyżej) jest w Polsce zaledwie około setki km (po odjęciu odciętych od reszty sieci żeglownych fragmentów Wisły), podczas gdy w Europie sieć dróg wodnych dostępnych dla typowych barek (o tonażu 1350 ton) sięga 10 tys. km długości. (więcej…)

198 total views, 0 views today