IPW

fot: kremlin.rufot: kremlin.ru

Sejm przegłosował ustawę o budowie kanału przez Mierzeję Wiślaną, czemu sprzeciwiają się lewacy i ekolodzy. W tej chwili żegluga po Zalewie Wiślanym opiera się na wewnętrznych aktach rosyjskiego prawa, a zgoda na przepływ statków przez Cieśninę Pilawską zależy tylko od widzi mi się Putina.

Przekopanie kanału umożliwi rozwój portu w Elblągu i całego regionu, w którym jeszcze w 2014 roku bezrobocie sięgało niemal 30 procent. Uniezależni nas to także od Rosji. Są to argumenty tak oczywiste, że należy się zastanowić w czyim interesie pisane są artykuły takie jak ten Ryszardy Sochy zamieszczony w postkomunistycznej „Polityce”, w którym czytamy: Sejm przyjął ustawę o budowie kanału przez Mierzeję Wiślaną. Przy wyjątkowej międzypartyjnej zgodzie – 401 głosów za, 10 przeciw i 18 wstrzymujących się. Ta zgoda byłaby uzasadniona, zrozumiała i wręcz chwalebna, gdyby chodziło o inwestycję gwarantującą przewagę pożytków nad stratami. Niestety, w tym przypadku straty są pewne (dotyczą głównie chronionej przyrody Mierzei i Zalewu Wiślanego), a pożytki wysoce wątpliwe. Dlatego przedsięwzięcie, którego koszt szacowany jest nader oględnie na ok. 880 mln zł, nie miało najmniejszych szans na środki unijne i będzie finansowane.

Warto zapytać gdzie ci wszyscy lewacy i ekolodzy byli, kiedy Rosja i Niemcy kładli na dnie Bałtyku rurę gazową naruszającą polityczne i ekonomiczne interesy Polski? Gdzie byli ci ekolodzy, kiedy zakłócano tarło ich ukochanego dorsza a rura niebezpiecznym slalomem zbliżała się do beczek z trującym iperytem zalegających na dnie Bałtyku od drugiej wojny światowej.

Radzimy naszym służbom specjalnym dobrze się przyjrzeć tym, którzy już wkrótce w interesie Rosji rozpętają w Polsce histerię i będą próbowali zakłócić budowę kanału.  

Tekst wzięty z  http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/10794-trzeba-baczniej-przyjrzec-sie-ekologom-wkrotce-w-interesie-rosji-moga-rozpetac-w-polsce-wojne